Comeback

Nastał kolejny przestój na blogu, spowodowany niespodziewanymi wojażami. Trzeba to nadrobić!

Wróciłam do Szarlotki wczoraj w nocy. Dużo się zmieniło! Przede wszystkim – aura. Czuć już, że zmienia się pora roku. Rano i wieczorami jest już naprawdę chłodno, a liście zaczynają powoli zmieniać kolor. Jednak w ciągu dnia pogoda jest niemal idealna – niebieskie niebo, temperatura ok. 20°C – już nie upał, ale ciągle cieplutko. Taka jesień dobrze wynagradza przemijanie lata. A potem to już tylko winter is coming. 😉 Jeszcze ze zmian – przybyło nam kilka nowych mebli, w tym komoda do mojego pokoju, którą moje współlokatorki dzielnie dla mnie wyczyściły, dziękuję! <3

Czas się ogarnąć i wziąć za trening – forma sama się nie zrobi, a mielone z obiadu nie spalą. Na pewno wkrótce napiszę coś więcej i dodam zdjęcia, bo jest sporo ciekawych planów na ten tydzień, jupii! 🙂

Pozdrowienia dla cierpliwych czytelników!

K8away

PS. Ku pamięci: miejsce do którego musimy wrócić – National Museum of Natural Histrory a dokładniej pokój z motylami i wystawa o genomie!

Komentarze

comments

Follow

Get every new post on this blog delivered to your Inbox.

Join other followers: