Kolejna osoba w załodze!

To był naprawdę przyjemny weekend.

W piątek poszyśmy z Beatą na Fridays after Five – cotygodniowy otwarty koncert. Okazało się, że jest to wydarzenie, które przybiera kształt rodzinnego pikniku. Po całym Downtown Mall kręciły się setki ludzi z mnóstwem dzieciaków. Bardzo fajna atmosfera 🙂 Potem znalazłyśmy się na degustacji wina w cudownym miejscu. Jest to sklep z winami i piwami z całego świata, co ważne, dostępne są zarówno butelki bardzo drogie, jak i zupełnie przystępne cenowo. Zachwycone atmosferą miejsca, gdzie dużą część gości stanowili Europejczycy (głównie Francuzi), kupiłyśmy zgrzewkę Żywca, dwa wina – Toskańskie i Hiszpańskie oraz wspaniałą bagietkę i francuski ser. Wieczorem zrobiłyśmy sobie klimatyczną ladies night z oglądaniem romantycznej komedii. Akurat miałyśmy klucze do mieszkania Gavina, żeby karmić kotkę Leilę pod jego nieobecność, więc skorzystałyśmy z jego dużego telewizora. Oczywiście wszystko za zgodą właściciela!

Większość soboty spędziłam w pracy, żeby nadrobić trochę za następny tydzień, kiedy opuszczę kilka dni. A wieczorem przyjechał do nas gość!!! Thomas, chłopak Beaty przyleciał prosto z Tuluzy 🙂 Dzisiaj pokazałyśmy mu trochę Szarlotki, począwszy od dobrych, tłuściutkich burgerów i miejsc shoppingowych. Późniejszym wieczorem zjedliśmy dobrą kolację w przyjemnej atmosferze i tradycyjnie obejrzeliśmy kolejny odcinek „Gry o Tron”. Marta zrobiła kilka artystycznych zdjęć, więc je wrzucam 🙂 Enjoy!

Całusy wielkie dla wiernych czytelników!!

K8i

Komentarze

comments

Follow

Get every new post on this blog delivered to your Inbox.

Join other followers: