Trochę o samym Charlottesville [jesienne zdjęcia]

Jesień jak zwykle przyszła nieoczekiwanie. Zaczęła powoli przejmować władzę nad przyrodą. Jej obecność wzbudziła we mnie mieszane uczucia. Z pewnym zaskoczeniem odkryłam, że oprócz zachwytu zmieniającym się krajobrazem, wpadłam też w popłoch.
Bo przecież jesień jest tak nieuchwytna! Pod koniec lata zaczyna powoli wpełzać na drzewa, ale w mgnieniu oka cały świat robi się żółty i pomarańczowy, potem czerwony, a potem już całkiem opadają liście i jest po sprawie – przychodzi długa zima. Jak to zrobić, żeby nie przepuścić okazji i nacieszyć się widokami i atmosferą?
Nie wszystkie jesienne plany udało mi się zrealizować – mam nadzieję, że jeszcze nie jest za późno, chociaż zaczęło robić się mgliście i deszczowo.
Ale w poprzednią niedzielę, zupełnie spontanicznie wybrałam się na spacer po Szarlotce. To, co zobaczyłam przekroczyło moje oczekiwania i wprawiło w totalny zachwyt. Jednocześnie uświadomiłam sobie, że nigdy właściwie nie publikowałam zdjęć miasta i kampusu! Przygotowałam więc jesienną UVa-ową galerię 🙂 ENJOY!
Proszę wybaczyć przeświecone zdjęcia, taki ze mnie amator 😉

Komentarze

comments

Follow

Get every new post on this blog delivered to your Inbox.

Join other followers: